Koleny post z cyklu nadrabianie zaległości
Kaptur dziergany, kształt inspirowany kapturami średniowiecznymi :)
Jaki jest, kazdy widzi ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziewiarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziewiarstwo. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 marca 2016
niedziela, 22 marca 2015
Trzy odsłony czekolady :D
Jakiś czas temu przygotowałam trzy motki, które nazwałam "czekoladki", pod konkretny projekt dziewiarski :)
Wot chciałam sprawdzić jak moja maszyna dziewiarska "łyknie" taką rustykalną, ręcznie przędzioną włóczkę
No i okazuje się że peerelowska myśl techniczna górą i Moda 23 spokojnie daje radę pracować także i na trudniejszym materiale. Trudniejszym, bo nieco kłaczącym i nierównym, sprzędzionym nie z tasmy czy dobrej jakości battów ale z krotkich upierdliwych włókienek.
Zresztą sami zobaczcie, moteczki wyglądały tak:
Wot chciałam sprawdzić jak moja maszyna dziewiarska "łyknie" taką rustykalną, ręcznie przędzioną włóczkę
No i okazuje się że peerelowska myśl techniczna górą i Moda 23 spokojnie daje radę pracować także i na trudniejszym materiale. Trudniejszym, bo nieco kłaczącym i nierównym, sprzędzionym nie z tasmy czy dobrej jakości battów ale z krotkich upierdliwych włókienek.
Zresztą sami zobaczcie, moteczki wyglądały tak:
poniedziałek, 23 lutego 2015
Zaległości :)
No to przyznaję się oficjalnie - skarpety zostały zdziałane na maszynie dziewiarskiej, którą kupiłam jakiś czas temu (jako gratis do zwijarki kłębków ;))
Ostatnio miałam chwilę żeby przy niej usiąść i zacząć rozkminiać i owe skarpetki to owej rozkminy efekt :)
Od tego czasu popełniłam jeszcze jedną parę, taką trochę resztkową :)
O taką:
A poza tym chciałam jeszcze pokazać szalik, który utkałam już jakiś czas temu.
Jest zrobiony z włókna bambusowego czyli sztucznego jedwabiu bambusowego :) Po polskiemu jest to włókno pokrewne wiskozie, czyli celulozowe i w ogole nie przypomina w dotyku akryli i poliestrów. Raczej prawdziwy jedwab, jest dosyć ciężkie, gładkie, lejące i chłodne.
Podoba mi się zarówno to jak się z nim pracowało, jak i sam efekt.
Choć żeby to docenić trzeba by pomacać
Mam jeszcze przędzę na kolejny taki szal, a i już planuję powoli nowe zakupy, więc nie będzie to ostatni taki utkaniec :)
Ostatnio miałam chwilę żeby przy niej usiąść i zacząć rozkminiać i owe skarpetki to owej rozkminy efekt :)
Od tego czasu popełniłam jeszcze jedną parę, taką trochę resztkową :)
O taką:
A poza tym chciałam jeszcze pokazać szalik, który utkałam już jakiś czas temu.
Jest zrobiony z włókna bambusowego czyli sztucznego jedwabiu bambusowego :) Po polskiemu jest to włókno pokrewne wiskozie, czyli celulozowe i w ogole nie przypomina w dotyku akryli i poliestrów. Raczej prawdziwy jedwab, jest dosyć ciężkie, gładkie, lejące i chłodne.
Podoba mi się zarówno to jak się z nim pracowało, jak i sam efekt.
Choć żeby to docenić trzeba by pomacać
Mam jeszcze przędzę na kolejny taki szal, a i już planuję powoli nowe zakupy, więc nie będzie to ostatni taki utkaniec :)
piątek, 20 lutego 2015
Skarpety, skarpety
Dziś krótko i nierekonstrukcyjnie czyli tadaaaaam SKARPETY!
Oj jak bardzo mi ich brakowało w życiu, niestety do dziergania mam dwie lewe ręce i jedną krótszą. Ale że nie da rady ich zrobić innym sensownym sposobem, to zabrałam się za robotę.
Choć oczywiście swoim zwyczajem od dupy strony ;)
No i mam, na dziś zdjęcia, a następnym razem machnę nieco dokładniejszą specyfikację, bo są to skarpeciory dosyć specjalne ;)
Dumna jestem jak paw
Oj jak bardzo mi ich brakowało w życiu, niestety do dziergania mam dwie lewe ręce i jedną krótszą. Ale że nie da rady ich zrobić innym sensownym sposobem, to zabrałam się za robotę.
Choć oczywiście swoim zwyczajem od dupy strony ;)
No i mam, na dziś zdjęcia, a następnym razem machnę nieco dokładniejszą specyfikację, bo są to skarpeciory dosyć specjalne ;)
Dumna jestem jak paw
Subskrybuj:
Posty (Atom)




