Dzisiaj wrzucam wreszcie zdjęcia kolorówki nici do szycia i haftu. Tylko kilka kolorów, ale będę się starała uzupełniać paletę w miarę robienia próbek. Te nici akurat są z wełny barwionej chemicznie. Paletę naturalną dopiero zaczynam - przędzenie niestety jest czasochłonne.
Kolorki oczywiście mocno poglądowe. Dla oceny grubości wrzuciłam dodatkowy motek standardowej muliny, żeby był punkt odniesienia. Zaznaczam też, że specyfika ręcznego przędzenia zakłada, że może się zdarzyć nitka miejscami lekko nierówna i ze zgrubieniami. Idealnie równe to tylko w fabryce ;-)
Grubiej wygląda również tam gdzie jest załamana, ale to złudzenie optyczne - po wyprostowaniu nie ma różnic.
Aha i nici są zahartowane w gorącej wodzie - skręt jest utrwalony i nie rozsnuwają się.
I na dorzutkę kapciuszki - te konkretne to prezent dla Babci narzekającej na zimne stopy, ale nic nie stoi na przeszkodzie w zrobieniu kapci według wzorów historycznych. Zresztą polecam nawet do chodzenia po domu. Sama takich używam i bardzo sobie chwalę :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nici. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nici. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 grudnia 2011
środa, 30 listopada 2011
Nici i przędze - eksperyment krajkowy
Nie jestem wprawną tkaczką, choć temat bardzo mnie interesuje już od dłuższego czasu. Niestety tkanie na tabliczkach przerasta mnie logistycznie, na bardku wzory nie wychodzą zbyt interesujące, a warsztatu tkackiego z prawdziwego zdarzenia nawet nie miałabym gdzie wstawić. Tak więc eksperymenty ograniczają się do próbek z wykorzystaniem własnoręcznie uprzędzionych nici. Przeważnie na bardku jako najbardziej kompaktowym warsztaciku.
Ostatnio zanotowałam pewną wenę twórczą, osnułam bardko, cienkimi nićmi w dwóch kolorach, i utkałam kawałek czegoś co w przypływie optymizmu można nazwać krajką. Ma to około 2cm szerokości, 140cm długości i jest w kolorach rdzawo (marzanna) oliwkowych (liście brzozy). Brzegi miejscami są nierówne, niektóre za luźne, inne za mocno ściągnięte, ale jak już mówiłam to raczej kwestia wprawy niż surowca. Nici które użyłam są pojedyńczo skręcone, raczej z tych cieńszych.
Tak więc wszystkich zainteresowanych, mogę z czystym sumieniem zapewnić że zarówno nici, jak i grubsze przędze doskonale nadają się do tkania. Muszę też powiedzieć że tkało się całkiem przyjemnie i nie zaobserwowałam problemu który miałam w przypadku podwójnie skręcanych włóczek, że rozkręcały mi się lub rozłaziły podczas pracy.
A poniżej fotki nici - chciałam się pochwalić że potrafię zrobić całkiem cienkie i równe, nadające się nawet do szycia i haftu na cienkich tkaninach :-)
Grubsza to zwykła nić do szycia wełny, szyję takimi normalne spotykane w rr tkaniny, no i tkałam z niej próbnikową krajkę.
Natomiast cieńsza to dla kontrastu, żeby pokazać co można osiągnąć z dobrze dobranym wrzecionem. Jest grubości bardzo cienkich nici lnianych, oczywiście nie aż tak cienka jak maszynowe ale naprawdę niewiele jej brakuje :)
Ostatnio zanotowałam pewną wenę twórczą, osnułam bardko, cienkimi nićmi w dwóch kolorach, i utkałam kawałek czegoś co w przypływie optymizmu można nazwać krajką. Ma to około 2cm szerokości, 140cm długości i jest w kolorach rdzawo (marzanna) oliwkowych (liście brzozy). Brzegi miejscami są nierówne, niektóre za luźne, inne za mocno ściągnięte, ale jak już mówiłam to raczej kwestia wprawy niż surowca. Nici które użyłam są pojedyńczo skręcone, raczej z tych cieńszych.
Tak więc wszystkich zainteresowanych, mogę z czystym sumieniem zapewnić że zarówno nici, jak i grubsze przędze doskonale nadają się do tkania. Muszę też powiedzieć że tkało się całkiem przyjemnie i nie zaobserwowałam problemu który miałam w przypadku podwójnie skręcanych włóczek, że rozkręcały mi się lub rozłaziły podczas pracy.
A poniżej fotki nici - chciałam się pochwalić że potrafię zrobić całkiem cienkie i równe, nadające się nawet do szycia i haftu na cienkich tkaninach :-)
Grubsza to zwykła nić do szycia wełny, szyję takimi normalne spotykane w rr tkaniny, no i tkałam z niej próbnikową krajkę.
Natomiast cieńsza to dla kontrastu, żeby pokazać co można osiągnąć z dobrze dobranym wrzecionem. Jest grubości bardzo cienkich nici lnianych, oczywiście nie aż tak cienka jak maszynowe ale naprawdę niewiele jej brakuje :)
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Przędze barwione naturalnie
Na poniższych zdjęciach chciałam przedstawić próbki wełen barwionych naturalnie. Te kolory są w miarę powtarzalne (dodaję że w miarę gdyż specyfika barwienia naturalnego jest taka iż nigdy nie da się zrobić identycznego odcienia). Oczywiście będę uzupełniać paletę o kolejne barwy - także pochodzące z różnych sezonowych roślinek.
1 motek nici to około 40mb
Wełna gruba do naalbindingu jest w motkach po około 100 gram - ciężko mi to przeliczyć na długość nici ale przeciętnie wychodzi około 120mb.
Uwaga: To jest ręczna, rzemieślnicza robota, nie przemysłówka więc wełny mogą mieć niewielkie nierówności i zmiany struktury a także lekkie przebarwienia i niedobarwienia!
| Nici - od góry surowa, cebula, marzanna, liście brzozy. |
| Grubsze wełny do naalbindingu lub krajek. |
Wełna gruba do naalbindingu jest w motkach po około 100 gram - ciężko mi to przeliczyć na długość nici ale przeciętnie wychodzi około 120mb.
Uwaga: To jest ręczna, rzemieślnicza robota, nie przemysłówka więc wełny mogą mieć niewielkie nierówności i zmiany struktury a także lekkie przebarwienia i niedobarwienia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)