Ehhh
No więc Morgiana na dawno planowaną wycieczkę do elektrowni jądrowej Centrale Nucléaire du Bugey , zamiast książki zapakowała swoje frywolitki, a ja szaleję w domu pomiędzy odwożeniem Trolla do przedszkola, odbieraniem go, gotowaniem obiadów, ratowaniem sprzętów przed Trollem Drugim, sprzątaniem i mnóstwem innych zajęć. Jest ciężko.
Tkacka część wygląda na razie tak:
I to nie jest wszystko, część jeszcze in progress, paski od toreb do doszycia, małe torebeczki w ogóle w proszku a i co rusz mi się nowe koncepcje objawiają.
Doba zdecydowanie powinna mieć 48 godzin :/
W każdym bądź razie w sobotę i niedzielę najbliższą, to jest 21-22 Grudnia, będzie nas można spotkać gdzieś w Szperku w Gdyni Pogórze.
Niestety nie wiem dokładnie gdzie, i jak to w ogóle ma wyglądać.
Nic już nie wiem, nawet jak się nazywam mam problem se przypomieć :/
Rękodzieło to jednak ciężki kawałek chleba
Plakat podlinkowany z Trójmiasto.pl
Idę dalej do roboty...
No to kupę jużeś narobiła! Jest co pokazać!
OdpowiedzUsuń